jeśli rodzic podesłał Ci ten link — dobrze trafiłeś/aś.

W te wakacje zrób coś dla siebie
i podziękuj sobie we wrześniu

W raptem 3 godziny tygodniowo zbudujesz system, dzięki któremu ogarniesz szkołę szybciej i skuteczniej. Rodzice w końcu przestają nad Tobą stać, a Ty masz więcej czasu na to, co dla Ciebie najważniejsze.

Rodzice dają Ci więcej luzuSatysfakcja po wakacjachWiesz, jak ogarniać samemuMasz czas na swoje rzeczy
9 tygodni na żywoSpotkania w poniedziałki 19:00Kameralna grupa, max 15 osóbCertyfikat na koniecSystem, który zostaje na lata

Może rodzic Ci to podesłał.

Może akurat masz 5 minut.

Tak czy inaczej, przeczytaj do końca.

I samemu zdecyduj, czy to coś dla Ciebie, czy nie.

Wakacje to najlepszy czas,
żeby zacząć.

Wolisz posłuchać?

Nagrałem krótki filmik, w którym pokazuję, czego właściwie się spodziewać.

Pewnie znasz to uczucie.

Otwierasz książkę.

Po dziesięciu minutach zaczynasz scrollować.

Po godzinie zamykasz laptopa i wiesz, że nic nie zrobiłeś/aś.

Wieczorem mówisz sobie: „jutro będzie inaczej".

Następnego dnia — to samo.

I tak schodzi wieczór. Potem tydzień. Potem całe wakacje. We wrześniu jest tak samo.

Powoli zaczynasz zastanawiać się, czy tak będzie zawsze, czy jest jeszcze jakaś nadzieja...

Brzmi znajomo?

A może u Ciebie jest odwrotnie. Może ogarniasz jedną rzecz na 100%, trening, sport, swój projekt, a całą resztę zostawiasz na potem.

Albo siedzi w Tobie więcej, niż pokazujesz. Pomysły, których nikomu nie zdradzasz, „bo a co, jeśli wyjdzie głupio".

Różne wersje tego samego: wiesz, że stać Cię na więcej, tylko nie wiesz, jak to poukładać.

I jest jeszcze druga rzecz, o której nikomu nie mówisz.

Że gdzieś z tyłu głowy masz pomysły. Plany. Coś, czym chciałbyś/abyś się zająć na poważnie.

Ale nie wiesz, jak się za to zabrać.

Więc na razie odkładasz.
„Później. Jak skończę szkołę. Jak zacznę zarabiać."

Nie jesteś leniwy/a.
Po prostu nikt Ci nie pokazał, od czego zacząć.

Nie chodzi o oceny.

Szkoła uczy Cię rzeczy przydatnych 20 lat temu.

Korepetycje — jak ogarnąć temat na sprawdzian.

Apka — jak rozpisać sobie dzień.

Fajnie. Tylko żadne z nich nie odpowiada na pytanie, które robi największą różnicę:

Po co Ci to wszystko.
I co z tym dziś zrobisz.

Nie chodzi o to, żeby ktoś Cię w końcu zmusił.

Chodzi o to, żeby wiedzieć, po co to wszystko i samemu chcieć.

Mikołaj Dyblik, założyciel Produkacji

Mam 25 lat. Pamiętam siebie w wieku 16 lat.

Dziewięć lat temu mama zajrzała do mojego pokoju.

Siedziałem przy biurku. Książka otwarta. Telefon w dłoni.

Wiem, jak to wygląda od środka. Bo byłem dokładnie w tym samym miejscu.

Ambitny, ale zagubiony.

Inteligentny, ale rozproszony.

Pełen pomysłów, ale słaby w ich realizacji.

Po szkole zacząłem składać ten system sam. Kawałek po kawałku. Najpierw dla siebie. Potem zobaczyłem, że działa on również u innych.

Przez ostatnie 2 lata przez Kurs przeszło ze mną ponad 950 nastolatków takich jak Ty. Niektórzy z ADHD. Niektórzy w pierwszej klasie liceum, niektórzy zdawali maturę za pół roku.

Każdy z innego powodu, ale każdy chciał wreszcie poukładać sobie to, co w głowie nie układało się samo.

Ten Kurs jest dla nastolatków, którzy czują, że mają w sobie coś więcej.

I chcą wreszcie zobaczyć, co z tym zrobić.

~ Mikołaj

Czym są Warsztaty Wakacje 2.0.

To nie jest kurs, który włączasz sam wieczorem. To 9 tygodni, w czasie których ogarniamy to razem — co poniedziałek o 19:00 spotykamy się na żywo. Ja prowadzę, Ty działasz, a obok masz grupę, która chce tego samego.

Nie ma tu zmuszania do nauki ani pilnowania.

Nie ma „szkolnych prezentacji" sprzed 20 lat.

Nie ma „magicznych trików, które zmienią Ci życie w 30 dni".

Są konkretne narzędzia. Planowanie tygodnia. Techniki efektywnej nauki. Realizacja swoich celów. Praca nad tym, co o sobie myślisz. Pokonywanie prokrastynacji.

Cały Kurs Efektywnego Działania (50+ lekcji, materiały) dostajesz przy okazji, na zawsze, ale serce tych Warsztatów to spotkania na żywo, ze mną i z grupą.

I jedna umiejętność, którą zabierzesz na resztę życia:
jak wziąć sprawy w swoje ręce — i robić to, co sobie założysz, nawet kiedy nikt nad Tobą nie stoi.

Jak to wygląda tydzień po tygodniu.

Sześć kroków. Od pierwszego spotkania na żywo 6 lipca do momentu, kiedy pół roku później samemu wracasz na platformę.

01

Poniedziałek 6 lipca: pierwsze spotkanie na żywo

Startujemy razem. Poznajesz mnie, grupę, platformę i Kurs Efektywnego Działania. Wszystkie kwestie organizacyjne ogarniamy wspólnie na tym pierwszym spotkaniu. Wychodzisz wiedząc, od czego zaczynasz i że masz ludzi po swojej stronie.

02

Tydzień 1–2 — wizja

Nawet jeśli na starcie nic nie było jasne, teraz spokojnie zaczynasz łapać, po co w ogóle siadasz do tego wszystkiego i co chcesz ogarnąć w najbliższych tygodniach. Konkretnie. Samemu układasz plan działania na kolejny tydzień. Pierwsze realne przesunięcie: z mglistej ambicji w kierunek.

03

Tydzień 3–5 — narzędzia

Robisz to, co sobie zaplanowałeś/aś. Nikt nie musi Ci przypominać. Rodzice dają Ci więcej luzu. Wiesz, jak się uczyć, jak rozwijać swoje pasje, jak robić to systematycznie oraz z jakich narzędzi korzystać. Masz swój system, który działa nawet wtedy, kiedy Ci się nie chce. I najważniejsze: czujesz, że w końcu idziesz do przodu.

04

Tydzień 6–8 — nastawienie

Robota nad tym, co sobie wmawiasz — że „i tak nie dam rady", że „nie ma sensu zaczynać". Nad tym, co decyduje, że jutro będziesz realizować swoje cele, a nie scrollować. Coraz mniej potrzebujesz pilnowania czy przypominania. Wiesz, co masz zrobić jutro. Wiesz dlaczego. I rzeczywiście to realizujesz.

05

Tydzień 9 — wrzesień rozegrany z góry

Ostatnie spotkanie z Warsztatów. Porównujemy: co zmieniło się przez te 9 tygodni. Układasz konkretny plan na pierwszy miesiąc szkoły. Kończysz z certyfikatem — i z systemem, do którego wracasz przez cały rok.

06

Pół roku później

Mija pół roku. Samemu wracasz na platformę przed sprawdzianem czy maturą próbną. Bez przypomnienia. Kurs i materiały zostają z Tobą na zawsze. To już nie są „warsztaty". To Twoje narzędzie na resztę życia.

Co zabierzesz z Warsztatów.

Najpierw wiesz, po co to robisz. Potem masz narzędzia, żeby to dowieźć. Na końcu nastawienie, które zostaje z Tobą na lata.

01Tydzień 1–3

Wiesz dokładnie, od czego zacząć

Nie musisz wiedzieć, kim chcesz być za kilka lat. Prawie nikt w Twoim wieku tego nie wie i to jest zupełnie okej. Nie zaczynamy od gotowej odpowiedzi, tylko od tego, żebyś powoli zyskał/a jasność, w którą stronę chcesz iść i co naprawdę Cię ciągnie. Na start wystarczy luźny, nawet mglisty kierunek. Reszta poukłada się po drodze, a ja Ci w tym pomogę.

  • Samemu układasz plan tygodnia w niedzielę wieczorem — i wiesz od czego zacząć
  • Wiesz, co Cię rozprasza i co z tym zrobić
  • Zaczynasz czuć, że powoli przejmujesz kontrolę nad swoim życiem
  • Rozumiesz różnicę między „nie umiem" a „jeszcze nie umiem"
  • Budujesz system, który działa nawet w te gorsze dni
  • Zaczynasz mieć więcej czasu na to, co dla Ciebie najważniejsze
02Tydzień 4–6

Umiesz działać samodzielnie

Konkretne narzędzia, które zostają na resztę życia. Techniki nauki, które działają w wieku 14 lat, działają też w wieku 24. Tylko stawka jest inna.

  • Siadasz do nauki w sensownym momencie, nie godzinę przed snem dzień przed sprawdzianem
  • Piszesz sprawdzian z planu, który samemu ułożyłeś/aś tydzień wcześniej
  • Wiesz, kiedy aktywnie się uczyć, a kiedy odpoczywać
  • Samemu sprawdzasz, co umiesz, a czego jeszcze nie
  • Robisz w 30 minut to, na co kiedyś szło pół wieczoru
  • Wieczorem masz wolne, bo wszystko, co miałeś/aś zrobić, zrobiłeś/aś po południu
  • Komentarz „weź się do nauki" brzmi jak coś, czego już dawno nie potrzebujesz
03Tydzień 7–9

Myślisz inaczej niż większość rówieśników

To, co zostaje z Tobą najdłużej. Sposób myślenia, którego szkoła nie uczy. Pierwszy raz poczujesz to już przy najbliższym sprawdzianie, który napiszesz bez paniki. A docenisz naprawdę wtedy, kiedy coś po raz pierwszy nie pójdzie po Twojej myśli. I ogarniesz to sam/a.

  • Masz konkretne narzędzia, żeby dowieźć swoje cele, nie tylko o nich gadać
  • Wyłapujesz się, kiedy mówisz sobie „i tak nie dam rady". Umiesz to przezwyciężyć, zamiast odpuścić
  • Potrafisz sobie radzić z niepowodzeniami i gorszym nastrojem
  • Wracasz do tych narzędzi przed maturą i kilka lat później
  • Rodzice dają Ci więcej luzu, bo widzą, że ogarniasz samodzielnie
  • We wrześniu startujesz z gotowym planem działania. Ogarniasz szkołę szybciej i skuteczniej

Posłuchaj Krzyśka.

Krzysiek. Druga klasa liceum. Diagnoza ADHD.

Przerobił Kurs Efektywnego Działania, który jest fundamentem warsztatów.

Egzamin poprawkowy zaplanował z wyprzedzeniem. Zdał go na 70%.

Mama przestała mówić „weź się w końcu za naukę".

O tym, co się u niego zmieniło, opowiada sam.

Fragment jednego z naszych spotkań, udostępniony za zgodą Krzyśka.

Co mówią inni nastolatkowie.

4,81/5 ze 217 opinii. Poniżej sześć, które najlepiej oddają doświadczenie.

★★★★★
„Uważam, że kurs był bardzo pomocny i skuteczny. Pomógł mi w systematyczniejszej i efektywniejszej nauce. Dzięki czemu do większości testów podchodzę teraz z większym spokojem i opanowaniem. Przez co osiągam lepsze wyniki w nauce. W kursie podobało mi się otwarte podejście do uczestników."
Janek
★★★★★
„kurs bardzo fajny, wartościowy i widzę realne efekty. nauczyłam się nie marnować czasu, lepiej nim zarządzać, uczyć się efektywnie i systematycznie, wchodzić w stan flow, mniej się stresować np. przed sprawdzianami, ustalać priorytety, mieć pozytywne myślenie i wiele innych!"
OliM
★★★★★
„Kurs bardzo pomocny. Dzięki niemu można nauczyć się jak zarządzać swoim czasem, aby mieć na wszystko czas co jest dla mnie bardzo ważne."
Emilia
★★★★★
„Kurs jest bardzo ciekawy, pozwala mi dowiedzieć się wielu przydatnych informacji na różnorodne tematy. Pomaga mi w lepszym zaplanowaniu mojego czasu i pokonywaniu prokrastynacji."
Lidia
★★★★★
„Kurs pomógł mi w lepszym zrozumieniu siebie i swoich celów. Daje też przydatne do wykorzystania w przyszłości narzędzia."
Wojciech

Czy to dla Ciebie.

Mówię wprost. Jeżeli to nie dla Ciebie, nie dołączaj na siłę.

Jest dla Ciebie, jeśli:

  • Masz jakiś cel. Nawet niejasny. Nawet odległy.
  • Wiesz, że schemat „szkoła → studia → praca, którą wybiorą za Ciebie rodzice" Cię nie zadowoli.
  • Czujesz, że stać Cię na więcej, niż teraz z siebie wyciągasz. Chcesz to zmienić, bo Ty tego chcesz, a nie dlatego, że ktoś Ci każe.
  • Próbowałeś/aś już „wziąć się w garść" i odpuszczałeś/aś po kilku dniach. Masz dość wracania do tego samego punktu.
  • Wiesz, że nie chodzi o same oceny. Chodzi o to, żebyś to Ty decydował/a, co robisz ze swoim czasem, zaczynając od tego tygodnia.
  • Masz co najmniej 13 lat i możesz być na spotkaniach w poniedziałki o 19:00 (a jak akurat nie możesz, spokojnie nadrobisz z nagrania)

Nie jest dla Ciebie, jeśli:

  • Czekasz, aż ktoś Cię zmusi. Tutaj nikt Cię do niczego nie zmusi. To Ty musisz chcieć.
  • Szukasz „szybkiego fixu". Sztuczki, magii, hacku. Tu nie ma sztuczek. Są narzędzia.
  • Nie wiesz, czego chcesz i nie masz ochoty tego szukać. Samo „nie wiem, kim chcę być" jest okej, od tego tu zaczynamy. Gorzej, jeśli nie chcesz nawet sprawdzić.
  • Chcesz, żeby ktoś stał nad Tobą i Cię pilnował. Tu chodzi o coś dokładnie odwrotnego. Uczysz się działać bez bycia pilnowanym.
  • Chcesz tylko sprawdzić Kurs, ale nie zamierzasz włożyć w to nawet pierwszego tygodnia.
  • Nie przeszkadza Ci marnowanie czasu na rzeczy, które można ogarnąć dużo szybciej i skuteczniej.

Pytania, które sam bym zadał.

Dostajesz to samo, co w Kursie Efektywnego Działania. Te same lekcje, materiały i społeczność. Różnica jest jedna, ale duża: tu przechodzimy przez to razem, na żywo, w kameralnej grupie, co poniedziałek przez całe wakacje.

Do tego masz do mnie bezpośredni kontakt przez cały czas warsztatów, a w część tematów wchodzimy głębiej niż w samym Kursie. To różnica między „dostałem dostęp do kursu" a „przeszedłem przez to z kimś, kto mnie prowadził".

W praktyce: Spotkanie zajmuje Ci co tydzień około godzinkę, a w pozostałe dni przerabiasz filmy i ćwiczenia z Kursu – w sumie dodatkowe około 2 godzinki. Całość to raptem 3h tygodniowo.

Spotkanie na żywo to z reguły jakaś godzina, w poniedziałek o 19:00. Do tego trochę pracy własnej w swoim tempie. Łącznie jakieś 3 godziny tygodniowo.

Reszta wakacji zostaje Twoja.

Nic nie przepada. Każde spotkanie nagrywam i wrzucam uczestnikom. Nadrabiasz, kiedy wrócisz albo masz chwilę, i przychodzisz z pytaniami na kolejne.

Wyjazdy w wakacje to normalka. Warsztaty są ułożone tak, żeby dało się je z tym pogodzić i łatwo nadrobić.

Będą takie dni. To normalne. Po to są spotkania na żywo: stała godzina, kameralna grupa i ja, który Cię w tym procesie prowadzę. Nie opierasz tego na sile woli (bo ta się kończy), tylko na strukturze i ludziach, którzy robią to razem z Tobą.

Jest tylko jeden warunek: musisz chcieć zacząć. Reszty nauczysz się po drodze, w tym tego, jak ruszać, kiedy „się nie chce".

Maksymalnie 15 osób. Celowo mała grupa, żebym mógł poprowadzić każdego na żywo i żeby nikt nie zgubił się w tłumie.

Znam każdego uczestnika i jego cel.

Spokojnie, odpoczniesz. To jakieś 3 godziny tygodniowo, reszta wakacji zostaje wolna.

Rzecz w tym, że systemu nie da się zbudować w środku roku szkolnego, kiedy sprawdziany lecą jeden za drugim. Wakacje to jedyne 9 tygodni bez szkoły i bez presji.

Jak zaczniesz we wrześniu, startujesz w samym środku bitwy. Zwykle „od września będzie inaczej" zamienia się w październikową nockę przed sprawdzianem. Tu wchodzisz we wrzesień z gotowym systemem.

Z doświadczenia mówię: Lepiej zacząć teraz.

Ostatnia rzecz.

Nie będę zachęcał Cię na siłę.

Tę decyzję i tak ostatecznie podejmiesz samodzielnie.

Moja rola jest inna.

Chcę, żebyś samemu wiedział/a, czy to w ogóle jest dla Ciebie, zanim dołączysz do Warsztatów.

Bo jeśli zaczniesz coś, czego samemu nie wybrałeś/aś, to nie zadziała.

A jeśli samemu czujesz, że to ma sens — to strzał w 10.

jak o tym powiedzieć rodzicom

Jeżeli rodzice podesłali Ci tę stronę, oni już wiedzą, o co chodzi.

Wystarczy powiedzieć wprost:

„Przeczytałem/am to do końca i myślę, że to jest coś dla mnie. Chcę spróbować."

Tyle wystarczy.

jeśli czujesz, że to dla Ciebie

Pogadaj z rodzicami, póki masz to świeżo w głowie.

Nie dlatego, że goni czas.

Po prostu „jutro" zwykle znaczy „nigdy".

jeśli czujesz, że to nie dla Ciebie

Też w porządku.

Powiedz rodzicom wprost, że to nie dla Ciebie.

Dziękuję, że dotarłeś/aś do końca.

dalej nie wiesz?

Napisz mi maila z pytaniami na mikolaj@produkacja.pl
Odpiszę Ci osobiście i podpowiem, czy to coś dla Ciebie.

~ Mikołaj