jeśli rodzic podesłał Ci ten link — dobrze trafiłeś/aś.
W raptem 3 godziny tygodniowo zbudujesz system, dzięki któremu ogarniesz szkołę szybciej i skuteczniej. Rodzice w końcu przestają nad Tobą stać, a Ty masz więcej czasu na to, co dla Ciebie najważniejsze.
Może rodzic Ci to podesłał.
Może akurat masz 5 minut.
Tak czy inaczej, przeczytaj do końca.
I samemu zdecyduj, czy to coś dla Ciebie, czy nie.
Nagrałem krótki filmik, w którym pokazuję, czego właściwie się spodziewać.
Otwierasz książkę.
Po dziesięciu minutach zaczynasz scrollować.
Po godzinie zamykasz laptopa i wiesz, że nic nie zrobiłeś/aś.
Wieczorem mówisz sobie: „jutro będzie inaczej".
Następnego dnia — to samo.
I tak schodzi wieczór. Potem tydzień. Potem całe wakacje. We wrześniu jest tak samo.
Powoli zaczynasz zastanawiać się, czy tak będzie zawsze, czy jest jeszcze jakaś nadzieja...
Brzmi znajomo?
A może u Ciebie jest odwrotnie. Może ogarniasz jedną rzecz na 100%, trening, sport, swój projekt, a całą resztę zostawiasz na potem.
Albo siedzi w Tobie więcej, niż pokazujesz. Pomysły, których nikomu nie zdradzasz, „bo a co, jeśli wyjdzie głupio".
Różne wersje tego samego: wiesz, że stać Cię na więcej, tylko nie wiesz, jak to poukładać.
I jest jeszcze druga rzecz, o której nikomu nie mówisz.
Że gdzieś z tyłu głowy masz pomysły. Plany. Coś, czym chciałbyś/abyś się zająć na poważnie.
Ale nie wiesz, jak się za to zabrać.
Więc na razie odkładasz.
„Później. Jak skończę szkołę. Jak zacznę zarabiać."
Nie jesteś leniwy/a.
Po prostu nikt Ci nie pokazał, od czego zacząć.
Szkoła uczy Cię rzeczy przydatnych 20 lat temu.
Korepetycje — jak ogarnąć temat na sprawdzian.
Apka — jak rozpisać sobie dzień.
Fajnie. Tylko żadne z nich nie odpowiada na pytanie, które robi największą różnicę:
Po co Ci to wszystko.
I co z tym dziś zrobisz.
Nie chodzi o to, żeby ktoś Cię w końcu zmusił.
Chodzi o to, żeby wiedzieć, po co to wszystko i samemu chcieć.

Dziewięć lat temu mama zajrzała do mojego pokoju.
Wiem, jak to wygląda od środka. Bo byłem dokładnie w tym samym miejscu.
Ambitny, ale zagubiony.
Inteligentny, ale rozproszony.
Pełen pomysłów, ale słaby w ich realizacji.
Po szkole zacząłem składać ten system sam. Kawałek po kawałku. Najpierw dla siebie. Potem zobaczyłem, że działa on również u innych.
Przez ostatnie 2 lata przez Kurs przeszło ze mną ponad 1000 nastolatków takich jak Ty. Niektórzy z ADHD. Niektórzy w pierwszej klasie liceum, niektórzy zdawali maturę za pół roku.
Każdy z innego powodu, ale każdy chciał wreszcie poukładać sobie to, co w głowie nie układało się samo.
Ten Kurs jest dla nastolatków, którzy czują, że mają w sobie coś więcej.
I chcą wreszcie zobaczyć, co z tym zrobić.
6-tygodniowy program, w którym uczysz się działać samodzielnie. Nie na najbliższy sprawdzian. Nie tylko do szkoły. Ale na resztę swojego życia.
Nie ma tu zmuszania do nauki ani pilnowania.
Nie ma „szkolnych prezentacji" sprzed 20 lat.
Nie ma „magicznych trików, które zmienią Ci życie w 30 dni".
Są konkretne narzędzia. Planowanie tygodnia. Techniki efektywnej nauki. Realizacja swoich celów. Praca nad tym, co o sobie myślisz. Pokonywanie prokrastynacji.
I jedna umiejętność, którą zabierzesz na resztę życia:
jak wziąć sprawy w swoje ręce — i robić to, co sobie założysz, nawet kiedy nikt nad Tobą nie stoi.
Sześć kroków. Od pierwszego spotkania z mentorem do momentu, kiedy pół roku później samemu wracasz na platformę.
W pierwszych dniach umawiasz się na indywidualne spotkanie online z Twoim mentorem, Michałem, który obecnie kończy studiować architekturę w Los Angeles. Przeprowadza Cię przez platformę, pokazuje narzędzia od środka i odpowiada na każde pytanie, którego nie zadałbyś/abyś publicznie. Zaczynasz Kurs wiedząc, że masz kogoś po swojej stronie.
Pierwszy wieczór samodzielnej pracy. Siadasz przy komputerze. Oglądasz 30 minut. Wiesz, gdzie wejść, gdzie kliknąć, do kogo napisać. To wieczór, w którym znika pytanie „a od czego ja mam w ogóle zacząć".
Tydzień drugi. Nawet jeśli na starcie nic nie było jasne, teraz spokojnie zaczynasz łapać, po co w ogóle siadasz do tego wszystkiego i co chcesz ogarnąć w najbliższych tygodniach. Konkretnie. Samemu układasz plan działania na kolejny tydzień. Pierwsze realne przesunięcie: z mglistej ambicji w kierunek.
Robisz to, co sobie zaplanowałeś/aś. Nikt nie musi Ci przypominać. Rodzice dają Ci więcej luzu. Wiesz, jak się uczyć, jak robić to systematycznie oraz z jakich narzędzi korzystać. Masz swój system, który działa nawet wtedy, kiedy Ci się nie chce. I najważniejsze: czujesz, że w końcu idziesz do przodu.
Ostatni tydzień. Robota nad tym, co sobie wmawiasz — że „i tak nie dam rady", że „nie ma sensu zaczynać". Nad tym, co decyduje, że jutro będziesz się uczyć, a nie scrollować. Po 6 tygodniach nie potrzebujesz już pilnowania czy przypominania. Wiesz, co masz zrobić jutro. Wiesz dlaczego. I rzeczywiście to realizujesz.
Mija pół roku. Samemu wracasz na platformę przed maturą próbną. Bez przypomnienia innych. W poniedziałek wieczorem dołączasz na cotygodniowe spotkanie ze mną. To już nie jest „Kurs". To Twoje narzędzie na resztę życia.
Najpierw wiesz, po co to robisz. Potem masz narzędzia, żeby to dowieźć. Na końcu nastawienie, które zostaje z Tobą na lata.
Nie musisz wiedzieć, kim chcesz być za kilka lat. Prawie nikt w Twoim wieku tego nie wie i to jest zupełnie okej. Nie zaczynamy od gotowej odpowiedzi, tylko od tego, żebyś powoli zyskał/a jasność, w którą stronę chcesz iść i co naprawdę Cię ciągnie. Na start wystarczy luźny, nawet mglisty kierunek. Reszta poukłada się po drodze, a ja Ci w tym pomogę.
Konkretne narzędzia, które zostają na resztę życia. Techniki nauki, które działają w wieku 14 lat, działają też w wieku 24. Tylko stawka jest inna.
To, co zostaje z Tobą najdłużej. Sposób myślenia, którego szkoła nie uczy. Pierwszy raz poczujesz to już przy najbliższym sprawdzianie, który napiszesz bez paniki. A docenisz naprawdę wtedy, kiedy coś po raz pierwszy nie pójdzie po Twojej myśli. I ogarniesz to sam/a.
Krzysiek. Druga klasa liceum. Diagnoza ADHD.
Przerobił Kurs. Egzamin poprawkowy zaplanował z wyprzedzeniem. Zdał go na 70%.
Mama przestała mówić „weź się w końcu za naukę".
O tym, co się u niego zmieniło, opowiada sam.
4,80/5 ze 210 opinii. Poniżej sześć, które najlepiej oddają doświadczenie.
„Kurs bardzo odmienił moje życie. Teraz widze wszystko inaczej , czuje że wiem co robić i mam większą pewność siebie . Poprawiłam sie diametralnie, moje oceny sie polepszyły dzięki kursowi .Poznałam swoje wartośći i uwierzyłam że osiągne swój cel . DZIĘKUJE!!!!"
„Uważam, że kurs był bardzo pomocny i skuteczny. Pomógł mi w systematyczniejszej i efektywniejszej nauce. Dzięki czemu do większości testów podchodzę teraz z większym spokojem i opanowaniem. Przez co osiągam lepsze wyniki w nauce. W kursie podobało mi się otwarte podejście do uczestników."
„kurs bardzo fajny, wartościowy i widzę realne efekty. nauczyłam się nie marnować czasu, lepiej nim zarządzać, uczyć się efektywnie i systematycznie, wchodzić w stan flow, mniej się stresować np. przed sprawdzianami, ustalać priorytety, mieć pozytywne myślenie i wiele innych!"
„Kurs bardzo pomocny. Dzięki niemu można nauczyć się jak zarządzać swoim czasem, aby mieć na wszystko czas co jest dla mnie bardzo ważne."
„Kurs jest bardzo ciekawy, pozwala mi dowiedzieć się wielu przydatnych informacji na różnorodne tematy. Pomaga mi w lepszym zaplanowaniu mojego czasu i pokonywaniu prokrastynacji."
„Kurs pomógł mi w lepszym zrozumieniu siebie i swoich celów. Daje też przydatne do wykorzystania w przyszłości narzędzia."
To przykładowa lekcja z Kursu na temat odkładania na później. Zobacz w jakim formacie nagrywam: krótko, konkretnie, językiem, który zrozumiesz.
Mówię wprost. Jeżeli to nie dla Ciebie, nie dołączaj na siłę.
Nie będę zachęcał Cię na siłę.
Tę decyzję i tak ostatecznie podejmiesz samodzielnie.
Moja rola jest inna.
Chcę, żebyś samemu wiedział/a, czy to w ogóle jest dla Ciebie, zanim dołączysz do Kursu
Bo jeśli zaczniesz coś, czego samemu nie wybrałeś/aś, to nie zadziała.
A jeśli samemu czujesz, że to ma sens — to strzał w 10.
jak o tym powiedzieć rodzicom
Jeżeli rodzice podesłali Ci tę stronę, oni już wiedzą o co chodzi.
Wystarczy powiedzieć wprost:
„Przeczytałem/am to do końca i myślę, że to jest coś dla mnie. Chcę spróbować."
Tyle wystarczy.
A jeżeli obawiasz się, że dołączysz i okaże się,
że to jednak nie dla Ciebie, to spokojnie.
Masz 30 dni żeby przetestować 2 pierwsze tygodnie Kursu.
Jeżeli uznasz, że to nie dla Ciebie, możesz się z tego wycofać.
jeśli czujesz, że to dla Ciebie
Pogadaj z rodzicami, póki masz to świeżo w głowie.
Nie dlatego, że goni czas.
Po prostu „jutro" zwykle znaczy „nigdy".
jeśli czujesz, że to nie dla Ciebie
Też w porządku.
Powiedz rodzicom wprost, że to nie dla Ciebie.
Dziękuję, że dotarłeś/aś do końca.
dalej nie wiesz?
Napisz mi maila z pytaniami na mikolaj@produkacja.pl
Odpiszę Ci osobiście i podpowiem, czy to coś dla Ciebie.